Akcja „Klapki od Mikołaja”

Drodzy Przyjaciele, znajomi i darczyńcy
Dużymi krokami zbliżamy się do Świąt Bożego Narodzenia. Jeszcze kilka dni przygotowań, tych duchowych i tych rodzinnych związanych z zakupem prezentów, przyozdobieniem choinki i ustaleniem menu na wigilijną wieczerzę. Powoli wchodzimy w czas kiedy z sentymentem i łzą w oku powracamy do wspomnień z dzieciństwa. Przypominamy sobie wspólnie śpiewane kolędy. Nucimy melodie, które niegdyś dziadek z przekonaniem wygrywał na swoich fałszujących skrzypcach. Szukamy za oknem spadających dużych płatków śniegu i tej ciszy, która przywołuje pamięć o tych, których tego roku zabraknie przy wigilijnym stole. Święta Bożego Narodzenia to wyjątkowy, magiczny czas, kiedy staramy się myśleć nie tylko o nas samych ale i o innych. O rodzicach, o przyjaciołach, znajomych, o tych, którzy odeszli ale i o tych, których przez nierozwagę straciliśmy. Przyznacie, że nieraz budzi się w sercu żal nad tym co bezpowrotnie utracone, nad chwilami, które mogliśmy przecież lepiej wykorzystać, nad osobami, które mogliśmy bardziej ukochać, nad potrzebującymi pomocy, którym mogliśmy tak łatwo pomóc.
Dobrze, że po raz kolejny jest nam dane przeżyć ten czas świąt. Bo to przecież kolejna okazja do czynienia dobra, którą możemy jeszcze lepiej wykorzystać. I właśnie w trosce o Wasze pięknie przeżyte święta Bożego Narodzenia zwracam się do Was z apelem o wzięcie udziału w kolejnej misyjnej akcji, którą dziś uruchamiam.
Kochani Przyjaciele Misji w Afryce, przez ostatnie trzy lata sprawiliście już wiele prezentów moim podopiecznym w postaci materacy, mydła, ubrań, ryżu i słodyczy. Co tym razem…? Tym razem proponuję zakup klapek, tzw japonek i temu podobnych gumowych i piankowych sandałków.

Właśnie gdy o tym rozmyślałem natrafiłem na ostatni artykuł pana Franciszka Kucharczaka – dziennikarza i felietonisty z „Gościa Niedzielnego”. Wspomina w nim, iż podobno życie człowieka dzieli się na trzy etapy: wierzy w Mikołaja, nie wierzy w Mikołaja, sam jest Mikołajem. Hmmm… zapewne większość z Was, jest już na trzecim etapie. I wspaniale, bo pierwsze dwa mają za zadanie dobrze przeżyć ten trzeci i ostatni etap życia. Jesteśmy Mikołajami i dlatego ruszamy z akcją „klapki od Mikołaja”. Nie zbieramy klapek w Polsce, ponieważ koszty transportu do Togo i opłaty celne prawdopodobnie przewyższyłyby wartość ofiarowanych sandałów i japonek. Kupujemy wszystko na miejscu w Togo, taniej i wg potrzebnych rozmiarów. Koszt jednej pary piankowych klapek to 2€, czyli niespełna 9zł. Stańmy się autentycznymi Świętymi Mikołajami dla naszych dzieci w Togo; ofiarujmy dzieciakom z sierocińca i ze szkoły Św. Jana Pawła II prawdziwy świąteczny prezent. Bądź Mikołajem! Wdzięczność dzieci i Boga gwarantowana!


„Klapki” przelewamy na konto :
Centrum Pomocy Misjom „MOYO”
Ul. Warszawska 826, Borzęcin Duży
05-083 ZABORÓW
Nr rachunku: 29 1600 1127 1844 3217 0000 0001
z dopiskiem „klapki od Mikołaja”.


My je tu w Togo odbierzemy w najbliższym banku w formie lokalnej waluty i wymienimy je na pełnowartościowy towar u znajomego handlarza hurtownika wg wybranych rozmiarów i kolorów. Chcemy obdarować przynajmniej 200 dzieci, które znamy. Jeśli okażecie się hojniejsi to roześlemy klapki również do innych ośrodków dla dzieci w Togo. Zakończenie akcji w połowie stycznia 2019. Pozdrawiam radośnie i już teraz życzę wszystkim Światła Betlejemskiego w sercu!

 

PS: Tym razem zainspirowałem się dosyć dobrze nagłośnioną tego roku w Polsce zbiórką „klapki dla Gambii”, organizowaną przez młodych ludzi i z pomocą braci franciszkanów, na rzecz dzieci w Gambii. Efekt akcji był imponujący. Tysiące par klapek powędrowało kontenerem z Polski do najbiedniejszych dzieci. To pomoc symboliczna, bo klapki wystarczą jedynie na kilka miesięcy. Jednak liczy się gest, liczy się uczucie w sercu, które pozwoliło ofiarodawcom okazać wsparcie a dzieciom otrzymać z uśmiechem na twarzy prawdziwy prezent.