wielki czwartek2015

Coś na Wielki Czwartek …

„Ah, jak wielki jest kapłan… „ – wzdychał św. Jan-Maria Vianney. I równocześnie jak mali i zawodni są kapłani, ulegają tym samym pokusom co wy, tym samym grzechom co wy. Z tą różnicą jedynie, że w każdą niedzielę, a nawet każdego dnia podchodzą do ambony aby głosić Słowo Boże, głosić Jezusa Chrystusa mając jednocześnie świadomość przepaści jaka istnieje pomiędzy tym co głoszą i tym czym często żyją.

Ale czy ten argument wystarczy aby kapłan w końcu się zamknął, przestał moralizować i powtarzać bez przerwy słowa dekalogu? Czy może raczej powinien unikać obłudy i głosić jedynie to czym sam żyje, miernoty której sam doświadcza?

Nie, my nie głosimy samych siebie, my głosimy Jezusa Chrystusa. Głosimy, że jedynie On nigdy nas nie zawiedzie. Pewnego dnia (jeśli to już nie nastąpiło) wasz ksiądz was rozczaruje, wasi rodzice was rozczarują, twoja żona czy mąż cię rozczaruje, twój najlepszy przyjaciel wystawi cię do wiatru, twój kolega, koleżanka cię zawiedzie… tak to już jest z człowiekiem, jest nielojalny i niestały.

Ale to nie Człowiekowi oddaliśmy naszą wiarę i zaufanie. W Bogu jest nasza wiara, w Bogu, który upada na kolana, do naszych stóp aby nam służyć. My nie głosimy samych siebie, my głosimy Jezusa Chrystusa i jesteśmy świadomi, że nigdy nie będziemy żyli w 100% na miarę jego życia. Zazwyczaj jednak zgadzamy się podążać za nim, za Chrystusem, tak jak i akceptujemy ugiąć kolana przed tymi, którym oddajemy nasze życie: przed Wami, Ludem Bożym, jego synami i córkami…

My nie oddaliśmy życia kapłaństwu dlatego, że lubimy czarny czy biały kolor sutanny, że oczekujemy pochwał i honorów, że należy nam się sowita wypłata, nie dlatego, że nie potrafiliśmy się zakochać w kobiecie, ale dlatego, że spróbowaliśmy ze wszystkich sił odpowiedzieć na jego miłość, na jego wezwanie. Jesteśmy kapłanami dla was. „Kapłan nie jest kapłanem dla siebie, ale dla Was” – mawiał święty proboszcz z Ars.

Głosimy Jezusa Chrystusa, głosimy piękno jego życia, piękno Ewangelii, i nie przestajemy jej głosić pragnąc aby każdy z was zechciał nią żyć.

Bądźcie wymagający względem waszych kapłanów, i bądźcie dla nich dobrzy. Proście aby dali wam to co mogą wam dać, to dla czego zostali kapłanami. Proście nas najpierw o Jezusa Chrystusa, proście nas o Eucharystię. To dla niej nasze ręce zostały namaszczone.

Proście nas o miłosierdzie w sakramencie pokuty. Nikt inny wam tego nie ofiaruje. Wasze pragnienie pojednania przypomina nam stale cel naszego powołania.

Proście nas o Jezusa Chrystusa ukrytego w słowie i nauczaniu. Nie sięgajcie jedynie po nasze opinie, gdyż bywają błędne i w niczym nie odbiegają od ulicznych sloganów. Proście nie o to co myślimy, ale o to w co wierzymy, w co wierzy Kościół. Proście o naukę, którą Jezus powierzył Piotrowi.

Wymagajcie od nas abyśmy byli ludźmi modlitwy i cichości. Abyśmy uczyli was jak rozmawiać z Bogiem.

Wymagajcie od nas abyśmy byli radośni w świecie smutku i beznadziei. Abyśmy świadczyli pomimo codziennego zabiegania o radości i pokoju, których jedynym źródłem jest Bóg.

Wymagajcie od nas abyśmy byli wolni i prawdziwi. Wolni od uprzedzeń, gotowych sformułowań, od konformizmu i mody. Abyśmy byli zawsze w służbie prawdy.

Wymagajcie abyśmy nie byli gadatliwi ale raczej dyskretni. Uczcie nas ubóstwa, przystępności i prostoty, abyśmy byli oddani tylko Bogu i wam.

Kapłan, święty kapłan jest dla wspólnoty największym darem od Boga. Kapłani są dla was, ale oni potrzebują również waszego wsparcia i waszej obecności.
Będziemy świętymi kapłanami jeśli będziecie tego od nas wymagali, jeśli pomożecie nam „być dla was”.
Wasze wymagania czynią kapłana dobrym.
Wasza dobroć sprawia, że staje się sprawiedliwym.
Wasza świętość przynagla go do świętości.
Módlcie się za kapłanów, za kapłanów misjonarzy aby wskazywali wam Chrystusa.

Na Wielki Czwartek – dzień kapłański.

Ks. Łukasz Kobielus sma – misjonarz w Togo