Kwiecień 2013 Odwiedziny w sierocincu

Odwiedziny dzieci z Awandjelo i Soumbou w Sierocińcu „La pierre du pauvre”

Wszyscy czujemy sympatie do afrykańskich dzieci. Są miłe, radosne i śliczne, mimo iż dla wielu z nich dzieciństwo nie jest łatwym okresem w życiu. Aby przypomnieć moim dzieciom z parafii, że szczęście posiadania rodziców i rodziny nie jest udziałem wszystkich dzieci, postanowiłem zorganizować im wizytę w pobliskim sierocińcu. Maszerowaliśmy w grupach około 6km, rozważaliśmy przypowieść o „dobrym Samarytaninie” i rozmyślaliśmy nad wszystkim cierpiącymi, szczególnie nad dziećmi pozbawionymi rodziców i domu. Bardzo mnie zaskoczyła powaga w oczach tych najmłodszych, którzy z pewnością gdzieś głęboko w sercu przeżywali cierpienia swoich rówieśników i rozpalali w sobie chęć pomocy. Dzieci naprawdę mogą nas wiele nauczyć… Ktoś już kiedyś nam o tym przypominał…

Gdy dotarliśmy na miejsce dzieci radośnie się przywitały. Zaczęła się wspólna zabawa, nawiązywały się nowe przyjaźnie i znajomości. Wspólne zdjęcie jest dziś pamiątką tamtych chwil.

Przyszedł też czas na wspólny posiłek dla ponad 150 dzieci (ufundowany z darowizn Pana Bogusława Paczyńskiego i jego żony z Andrychowa, którzy już od kilku lat pomagają afrykańskim dzieciom skrzywdzonym przez los): zielona sałata, pomidory, makaron, kawałki wieprzowiny i deser z dzikiego mango. Wszyscy się oblizywali. Na koniec trzeba było spalić te wszystkie kalorie we wspólnym meczu, w którym dzieci z Sierocińca zasłużenie wygrały. Wróciliśmy na misję dopiero około 18-tej.