Zmartwychwstanie…

Czas Świąt Wielkanocnych wiąże się nieodzownie z refleksją nad cierpieniem, bólem, śmiercią, ale i sensem życia. Idea zmartwychwstania i życia wiecznego jest centralnym elementem tej refleksji.

Już w starożytnym Egipcie wierzono, że zabity przez swego brata Ozyrys, zmartwychwstał. Uważano również, że zmartwychwstanie każdy faraon. W zmartwychwstanie wierzą też wyznawcy judaizmu. Mimo, że w czasach Chrystusa istniał poważny spór pomiędzy saduceuszami i faryzeuszami co do samego faktu zmartwychwstania, dziś Żydzi wierzą, że wszyscy dobrze żyjący Żydzi powstaną na ostateczny sąd. Stąd ich groby zwrócone są w stronę Jerozolimy, skąd dźwięk trąb ma obwieścić rychły koniec świata.

Najlepiej znaną nam ideę zmartwychwstania prezentuje oczywiście chrześcijaństwo. Ten centralny dogmat chrześcijaństwa był i jest do dziś tak ważny, że urodzony w Tarsie Żyd – nawrócony na chrześcijaństwo Paweł – stwierdza w jednym ze swoich listów, że „gdyby Chrystus nie zmartwychwstał, próżne byłoby jego nauczanie”. Rzeczywiście bez zmartwychwstania Jezusa tracą sens wszystkie inne dogmaty chrześcijańskiej wiary. W katolicyzmie istnieje również wiara w zmartwychwstanie ciał w dniu sądu ostatecznego. Obrazowo opowiada o tym obraz sądu ostatecznego, gdzie Jezus jako sędzia i pasterz zarazem oddziela kozły od owiec. W zależności od stylu życia, jaki prowadzili, jednych czeka wieczne szczęście, innych wieczne potępienie i w konsekwencji śmierć. Apokalipsa Jana Apostoła zapewnia, że wierzący otrzymają w przyszłości nowe ciała, nie podlegające cierpieniu, chorobom i śmierci.

Zamieszkają oni w nowym świecie, wolnym od wszelkiej formy zła. Również w wielu religiach animistycznych afrykańskich obecna jest idea zmartwychwstania i życia i życia pozagrobowego, życia w innej „rzeczywistości”. W wielu z nich obecny jest kult przodków lub jakaś forma kontaktu ze zmarłymi, którzy nadal żyją w innym ale równoległym do naszego świecie. W licznych społecznościach afrykańskich tzw. „kult przodków” jest podstawową, tradycyjną formą kultu religijnego. Wspomnienie zmarłych przodków w kulturze i tradycjach plemienia Kabye, z którym mam styczność od 10 lat jest szczególnie ważne. Zmarli stanowią oni istotną część życia Afrykańczyków. Wierzą oni, że przez przodków spływa życie od Boga, nadzieja, że każdy z żyjących będzie również w owym życiu uczestniczył po śmierci. Stąd np. tradycyjny grób w tradycji plemiennej Kabye ma formę podziemnego pokoju, pomieszczenia, gdzie obumarłe ciało ułożone jest na „wyrzeźbionym” w ziemi łożu. Ułożenie ciała ma swoje wymowne znaczenie. W przypadku mężczyzny-męża, ciało jest ułożone na boku, głowa w kierunku zachodnim  i symuluje tym samym sen zmarłego.

Kierunek ułożenia ciała ma pozwolić przebudzonemu ze śmiertelnego snu mężczyźnie ujrzeć wschodzące słońce, które jest dla niego znakiem aby udać się do pracy w polu. Natomiast w przypadku kobiety-żony, ciało ułożone na boku w kierunku przeciwnym, głowa skierowana ku wschodowi, co po przebudzeniu ma jej pozwolić spojrzeć w kierunku zachodzącego słońca, które z kolei jest znakiem, iż musi przygotować wieczorny posiłek dla powracającego z pola mężczyzny-męża. Ten oto przykład pozwala zauważyć, że życie pozagrobowe w wyobrażeniu wielu afrykańskich plemion posiada elementy życia doczesnego. Przez długi czas począwszy od odkrycia ludów czarnej Afryki uważano, że istotą ich religii jest oddawanie boskiej czci zmarłym członkom klanu czy plemienia. Tymczasem czczenie przodków jest w Afryce formą wierzeń wyrażanych w rytach i ceremoniach, które sprawowane przez przodków i podtrzymywane przez ich potomków służą przede wszystkim uczczeniu Boga, jedynego dawcy życia. W wyobrażeniach Afrykańczyków świat jest dynamiczną rzeczywistością, w której wszystkie istoty, nie tylko ludzie, są obdarowane nadnaturalną, boską mocą.

Największą siłą i potęgą jest Bóg, który daje życie i jest źródłem siły wszelkich istot. Następni w porządku są zmarli z plemienia, którzy dzięki przejściu do innego świata pozyskują szczególną moc. Po nich są żywi, których pozycja społeczna uzależniona jest od bliskości z Bogiem (siłą życiową) oraz istotami duchowymi. Wedle wierzeń, ci którzy są bliżej Boga (np. przodkowie) posiadają większy potencjał siły życiowej niż żyjący. Stąd darzy się ich tak wielkim szacunkiem i zabiega o ich przychylność.  Kult przodków jest wyrazem afrykańskiej filozofii życia, wedle której przede wszystkim istotny jest wzrost siły życiowej. Status przodka wiąże się ściśle z płodnością, bowiem rozpowszechnione jest przekonanie, iż umarły podtrzyma swój żywot po śmierci jako przodek tylko pod warunkiem, że nie zostanie zapomniany – jeśli potomek będzie o nim pamiętał i jeżeli będzie się z nim rytualnie komunikował poprzez modlitwy i ofiary.

Dlatego też Afrykańczyk tak bardzo pragnie licznego potomstwa, które będzie go wspominać. Przodek ze swej strony ma natomiast zapewnić korzyści dla swych krewnych, jak zdrowie, długie życie i liczne potomstwo. Co więcej, w niektórych grupach wierzy się, że nazwanie potomka imieniem przodka umożliwi kontynuację jego życia w potomku. Żaden człowiek nie osiągnie statusu przodka, czyli nie będzie uczestniczył w życiu Boga, jeżeli nie prowadził dobrego, moralnego życia. Przodek bowiem jest przykładem, ma on przewodniczyć społeczności, i być źródłem tradycji oraz stabilności plemienia. Wedle wierzeń przodkowie mogą spożywać posiłki i dzięki bliskości z Istotą Najwyższą posiadają zdolność obcowania w każdym miejscu, chociaż wierzy się, że mają swoje ulubione miejsca, w których stale przebywają. Są to np. świątynie, święte lasy, skały, poszczególne drzewa lub krzewy, cmentarze itp. W nowym życiu, mimo iż w wyobrażeniach Afrykańczyków jest ono podobne do życia ziemskiego, przodkowie nie cierpią niedostatku ani jakiegokolwiek wpływu Złego. Są oni zasługami ich ziemskiego życia oraz bliskością Boga jakby uodpornieni na działanie Złego, a nawet do niego całkowicie odseparowani. Bywa, że duchy przodków przedstawia się z ambiwalentnymi cechami. Mogą być życzliwi dla swych żyjących krewnych, lecz mogą też działać z chęcią zaszkodzenia im.

Dlatego właśnie potomkowie obawiają się swych przodków. Uważa się, że gdy żyjący wypierają się przodków lub o nich zapominają, ci manifestują gniew przez zsyłanie na swych krewnych nieszczęść i klęsk duchowych i cielesnych. Ich rozdrażnienie łagodzi się zwykle przez modlitwy, rytualne ofiary i obmycia. Ryty pogrzebowe wyrażają często wiarę, że osoba zmarła stanie się opiekunem, który żyjąc w zaświatach będzie też dzielił życie ze swymi żyjącymi krewnymi w sposób duchowy, ale i także będzie mógł w pewnych okolicznościach ujawnić się w postaci cielesnej, w ciele, w którym przeżył soje ziemskie życie. Obowiązkiem jego jest czuwanie, czy członkowie rodziny mają wszystko, czego potrzebują do godnego życia, by sami stali się jego dawcami. Dla wielu z nas idea kultu przodków przypominać może chrześcijański dogmat o Świętych Obcowaniu i tym samym potwierdzać nadzieję życia wiecznego w Bogu. Wiara w zmartwychwstanie jako przejście do nowego życia w ubóstwionym ciele  jest zatem istotnym elementem wielu religii. W istocie jest wyrazem odwiecznego pragnienia człowieka, aby być nieśmiertelnym. Jest więc wyrazem umiłowania życia.

Od wieków ludzie kochali życie i za wszelką cenę – również w religii czy mitologii – chcieli dać wyraz swemu pragnieniu. Każdy, kto kocha życie, kto jest z niego zadowolony, chce przecież, aby ten stan szczęścia i harmonii trwał wiecznie.  Dziś wierzymy, że zmartwychwstały Chrystus jest dla nas źródłem życia wiecznego, dowodem na to, co tradycje „prymitywnych ludów” od dawna wyczuwały i odkrywały na przestrzeni całej swej historii. W nadziei możemy spodziewać się nieprzemijającej wspólnoty żywych i umarłych w Królestwie Boga. Zmartwychwstanie dotyczy każdego z nas. Przyjmijmy je całym sercem. Życzę tego wszystkim wierzącym i wątpiącym.

Ks. Łukasz Kobielus sma